Serwis korzysta z plików cookie. Poznaj szczegóły Polityki prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Energia w górach, czyli co jeść na szlaku?

Energia w górach, czyli co jeść na szlaku?

Jedzenie w górach to dość skomplikowany temat. Dostarczanie organizmowi odpowiednio zbilansowanych posiłków, to kwestia tak samo ważna, jak jego regularne nawadnianie (zobacz : "Co pić podczas górskich wędrówek"). Planując wędrówkę na szlaku, powinniśmy przygotować się na intensywny, wytrzymałościowy wysiłek. Zbilansowany posiłek bogaty w węglowodany, białko, minerały i tłuszcze spowoduje, że łatwiej nam będzie przetrwać tę wzmożoną aktywność. Podstawą udanej i bezpiecznej wyprawy będzie pełnowartościowe śniadanie oraz dobrze dobrany prowiant, który zabierzemy ze sobą w góry. W niniejszym tekście podpowiemy Wam, co warto wrzucić do plecaka, skupiając się na produktach kupnych i ogólnodostępnych.

Uwaga ogólna: jedz kalorycznie!

Zapotrzebowanie na energię w górach jest tak samo ważne, jak podczas każdego innego wysiłku fizycznego. Nie bójmy się więc jeść kalorycznie. Po to jesteśmy na szlaku i przebieramy nogami, by te kalorie spalać. Przyjmuje się, że podczas kilkugodzinnego górskiego wypadu możemy spalić od 4 nawet do 6 tysięcy kcal. „Dieta górska” powinna w takim wypadku zawierać węglowodany (najlepiej złożone), tłuszcze i białko. W takim układzie bowiem zużywamy wspomniane makroskładniki, które pozwalają nam prawidłowo funkcjonować, zapewniają dobre samopoczucie i witalność fizyczną oraz psychiczną.

Moc śniadania

Nie zjedzenie rano śniadania jest najgorszą rzeczą, jaką możecie sobie zafundować jeszcze przed właściwym rozpoczęciem wędrówki. Pierwszy posiłek, to przede wszystkim paliwo dla organizmu na najbliższych kilka godzin, dlatego też przed wyjściem na szlak dobrze jest napełnić żołądek wysokokalorycznym śniadaniem. Jajecznica, twarożek, muesli z bananem i jogurtem, owsianka z suszonymi owocami, te i inne typowo śniadaniowe i sycące posiłki, powinniśmy spożyć maksymalnie do godziny po przebudzeniu. Z kolei po śniadaniu warto dodatkowo pobudzić się zieloną herbatą, kawą lub świeżym sokiem, najlepiej z cytrusów, które dobrze orzeźwiają, i śmiało można ruszać w drogę!

Co do plecaka

Przekąski

Dosyć obszerny podpunkt, w którym można umieścić bardzo wiele produktów spożywczych. Zarówno słone, jak i słodkie przekąski, to dobre rozwiązanie, by pobudzać żołądek i nasycać organizm kolejnymi potrzebnymi kaloriami. Co więc śmiało może wylądować w plecaku? Rzeczy o słonawym smaku jest niewiele, tu wyróżnilibyśmy kabanosy oraz suszone mięso wołowe. Natomiast jeśli chcemy zaspokoić swoje kubki smakowe czymś słodkim, to będąc w górach możemy sobie śmiało pozwolić na czekoladę (mleczną lub gorzką – lepiej gorzką), chałwę, batoniki zbożowe, ciasteczka owsiane i tym podobne łakocie.

Orzechy

Śmiało moglibyśmy włączyć orzechy do wyżej opisanych przekąsek, jednak z chęci wyszczególnienia ich istotnej roli w „diecie górskiej”, postanowiliśmy poświęcić im osobny akapit. Orzechy wyróżniają się bowiem z tego przekąskowego towarzystwa zawartością pokaźnej liczby witamin i minerałów, będąc tym samym doskonałym źródłem białka i innych wartości odżywczych. Ponadto są bardzo kaloryczne (ok. 600 kcal w 100 g), dlatego też jedna ich garść potrafi skutecznie podładować baterie do dalszej wędrówki.

Kanapki

Nie ma chyba oczywistszej pozycji w podróżniczym jadłospisie, jak kanapki. Jest to przede wszystkim świetne rozwiązanie gotowego i urozmaiconego posiłku, który bez względu na warunki atmosferyczne, można zabrać ze sobą na chodzenie po górach. Bazą kanapek powinno być dobre pieczywo (proponujemy pełnoziarniste lub graham), do którego warto dodać swoje ulubione składniki. Kanapki można przygotować zarówno na słodko, smarując je pysznym dżemem (najlepiej bez sztucznych słodzików) bądź też masłem arachidowym (nie mylić z pseudo-orzechowo-czekoladowymi kremami), jak i na słono, z chudą wędliną, wędzoną rybą, warzywami, kiełkami, serem, czy też pastą jajeczną. 3 do 5 takich pysznych kanapeczek z pewnością powinno znaleźć miejsce w Waszych plecakach.

Owoce

Dobrą, choć z pewnością nie aż tak popularną opcją w „górskim jadłospisie”, są również owoce. Jabłka, gruszki, banany, mandarynki, pomarańcze, brzoskwinie, czy morele nie tylko doładują nasz organizm witaminami, ale również pomogą go nawodnić. Do plecaka, z racji wygody, lepiej jest zabierać twardsze owoce, a jeśli zdecydujemy się na te bardziej miękkie, to dobrze jest umieścić je w plastikowym pojemniku.


Stara prawda głosi, że górskie powietrze wzmaga apetyt. Nie bójmy się więc w górach posiłków wysokokalorycznych, bo i tak z dużym prawdopodobieństwem wszystko to, co zjemy, zostanie zamienione na cenną energię, tak bardzo potrzebną w czasie intensywnej wędrówki. Przedstawione powyżej wskazówki, to oczywiście tylko przykłady tego, co można zjeść na górskim szlaku. Wiadomym jest przecież, że nikt nie zna swojego żołądka lepiej jak my sami, dlatego w góry zabierajmy pożywienie, które przede wszystkim nam smakuje, które ponadto odpowiednio nas nasyci i doładuje energią, a przy tym nie przyspoży problemów żołądkowych i zmieści się be problemu obok wody w naszym plecaku.

Już wiesz co będziesz jadł, ale nie wiesz jeszcze gdzie pojedziesz? Daj szczęściu szansę! :) Wejdź na www.findbed.pl, ustal ile chcesz zapłacić za nocleg w górach, a zobaczysz którzy hotelarze akceptują Twoją cenę!