Serwis korzysta z plików cookie. Poznaj szczegóły Polityki prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
"Wysokość to zdrowie", czyli jak pobyt w górach wpływa na Twoją krew

"Wysokość to zdrowie", czyli jak pobyt w górach wpływa na Twoją krew

O istotności kondycji naszej krwi dla zdrowia całego organizmu nikogo nie trzeba przekonywać, natomiast fakt, że nawet krótki pobyt w górach może polepszyć jakość akurat tej pierwszej, już taki oczywisty nie jest. Jak się to odbywa?

Trening krwinek


Przeprowadzony przez amerykańskich badaczy z Uniwersytetu w Kolorado eksperyment dowiódł, że nawet krótki pobyt na dużej, liczonej w tysiącach metrów wysokości prowadzi do zmian struktury czerwonych krwinek. Stają się one bardziej odporne na niskie stężenie tlenu. Ten fakt był znany naukowcom od dawna, jednak uważano, że aby zmiany zaszły, potrzeba więcej czasu. Do tego twierdzono, że są one dość krótkotrwałe. Nowe ustalenia wskazują, że korzystne zmiany powstają już w ciągu pierwszej doby przebywania na dużej wysokości oraz utrzymują się w zasadzie przez cały okres życia krwinek (które są zastępowane przez nowe), czyli około 120 dni.

Wspomniany eksperyment został przeprowadzony na grupce ochotników, w której znalazły się osoby aktywnie uprawiający sport. Wysłano ich w Andy, a dokładnie w okolice szczytu Chacaltaya (5421 metrów). Już po pierwszym dniu uczestnicy wyprawy poczuli się lepiej. Po dwóch tygodniach pokonali zaplanowaną ponad trzykilometrową trasę. Następnie opuścili oni na pewien czas góry. Po powrocie pokonali tę samą trasę znacznie sprawniej niż za pierwszym razem, co pokazuje, że ich organizmy zapamiętały, jak szybko dostosować się do trudnych, niskotlenowych warunków.

Wysokość to zdrowie


Pewnie się zastanawiasz, co te rewelacje wniosą do twojego życia w sytuacji, kiedy zawodowo nie zajmujesz się wspinaczką górską, nie trenujesz biegów długodystansowych czy nie jeździsz wyczynowo na nartach.

Profity odnoszą się do poziomu zwykłego samopoczucia – „zahartowane” białka transportujące tlen do mięśni i organów, robią to znacznie sprawniej. Zatem jeżeli spędzisz aktywny tydzień albo dwa w górach, możesz liczyć na przypływ nowej energii, która będzie utrzymywać nawet po powrocie do domu.

Dodatkowo naukowcy widzą szansę, że wiedza o dokładnym charakterze tych zmian pozwoli na opracowanie nowych metod walki z chorobami serca, nowotworami czy udarami mózgu. Już teraz może przydać się w leczeniu wynikających z nagłej utraty krwi traum (np. po postrzałach czy wypadkach samochodowych) oraz chorób wysokościowych.

Nowa krew, dłuższe życie?


Liczne legendy o eliksirach młodości obrazują ludzkie pragnienie powstrzymania procesu starzenia się, a nawet chęci nieśmiertelności. Pierwsze z wymienionych obiecuje, posługujący się nazwą mitycznego napoju bogów start-up Ambrosia.

Pod koniec tego roku w Nowym Jorku ma ruszyć pierwszy oddział tej firmy, w którym będzie można zamówić sobie „kurację” polegającą na zasilaniu krwiobiegu krwią młodych dawców. W testach klinicznych przeprowadzonych w 2017 roku przetaczano ją od osób w wieku 16-25 lat. Jak dotąd nie opublikowano oficjalnych wyników.

Sama idea wzbudza wiele kontrowersji i wątpliwości. Przedstawiciele środowiska naukowego twierdzą, że pomysł może być nawet niebezpieczny i szkodliwy, bo dotychczasowe ustalenia mówią, że częste transfuzje powodują coraz agresywniejsze i mniej przewidywalne reakcje obronne organizmu w stosunku do nowej, ale w końcu „obcej” krwi. Według nich transfuzje powinny być przeprowadzone jedynie w przypadku ratowania ludzkiego życia, a nie jako środek kuracyjny o wątpliwej skuteczności.

Zatem chyba lepiej, abyś wyruszył w góry i potrenował czerwone krwinki, niż leciał za ocean w poszukiwaniu „świeżej krwi”. Na pewno będzie to mniej kosztowne, bo wspomniana metoda może kosztować nawet kilkaset tysięcy dolarów – ochotnicy biorący udział w testach musieli zapłacić za udział w nich po 8 tysięcy dolarów.

Źródło: Sciencemag.org