Serwis korzysta z plików cookie. Poznaj szczegóły Polityki prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Czy hotele i restauracje manipulują naszą podświadomością?

Czy hotele i restauracje manipulują naszą podświadomością?

No jasne, że tak! Jak mówi słynna reklama „Głodny nie jesteś sobą”, wprost nie sposób się z tym nie zgodzić. Podświadomość połechtana psychologicznymi trikami będzie nam płatać figle. Hotele i restauracje doskonale wiedzą, jak wykorzystywać psychologię dla własnych profitów. Przeczytajcie poniżej jak żonglują naszą błogą nieświadomością i jak łatwo dajemy się na owe sztuczki nabierać. No cóż, w końcu jesteśmy tylko ludźmi!

1. Otoczenie wpływa na to, jaki smak odczuwasz najsilniej

W zależności od koloru i wystroju pomieszczenia jesteśmy w stanie odczuwać inne smaki. Brytyjscy naukowcy umieścili ludzi w trzech różnych pokojach i dali im do posmakowania ten sam trunek. Wynik? Każdy ze smakujących odczuwał inne smaki, a związane było to z kolorem ścian pokoju, w którym spożywał trunek. Jednakże nie tylko kolory wpływają na nasze preferencje, ale również dekoracje. Im bardziej wystrój sali będzie pasował do danej kuchni regionalnej, tym bardziej będziemy odczuwać jej smaki.

2. Miejsce, w którym siadasz determinuje rodzaj zamówienia, którego dokonasz

Jeśli chcesz zapłacić w restauracji mniej, nie siadaj w rogu pomieszczenia. Im bardziej ciemne i odosobnione miejsce, tym chętniej zamawiamy ciężkie, tłuste i niejednokrotnie droższe dania. Dlatego też, duże grupy ludzi zazwyczaj kierowane są przez kelnerów do stołów rozmieszczonych w rogach sali, a nie w dobrze oświetlonych miejscach lub przy oknie. Dodatkowo, siadanie dalej od wejścia sali zwiększa prawdopodobieństwo zamówienia dodatkowego posiłku, np. deseru. Dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że nasz organizm podświadomie wydłuża sobie drogę powrotu i domaga się więcej pożywienia, by czerpać z niego energię. Brzmi całkiem dziwnie, prawda?

3. Darmowe bonusy do zamówień determinują większe napiwki dla obsługi

Na pewno spotkaliście się z sytuacją, w której do kawy dostajecie gratis ciasteczko, a na odchodne kelner wraz z rachunkiem podaje małe czekoladki. Miło, prawda? Ciężko więc nie odwdzięczyć się tym samym w postaci napiwku!
Ale nie tylko czekoladą jesteśmy podświadomie przekupywani – wystarczy miły gest w postaci dodatkowej notatki przy rachunku, naklejki lub uśmiechniętej buźki. Wtedy też, połechtani taką drobnostką, czujemy się w obowiązku zapłacić za zamówienie więcej niż zapłacilibyśmy za to samo zamówienie, ale bez miłych dodatków. Bycie miłym zwiększa napiwki nawet o 20%!

4. Więcej kolorów to większy apetyt

Różnorodność kolorów na talerzu, potrafi zmanipulować nasz mózg, który dąży do… przejedzenia. Kiedy widzimy wiele barw, nasz organizm wariuje i podejmuje pochopne decyzje. Właśnie dlatego tak ciężko nie zjeść całego opakowania Skittlesów na raz.

Sposób, w jaki żywność jest zaprezentowana, choć wydaje się błahostką, naprawdę ma ogromne znaczenie. Badanie przeprowadzone na dorosłych osobach, bardzo wyraźnie pokazało jak kolory determinują nasze wybory. Przed badanymi postawiono miseczki z kolorowymi fasolkami, posortowanymi według barw, w drugiej części podano im te same fasolki, ale wymieszane w jednej misce. Wynik? Badani zjedli 69% więcej fasolek niż przy pierwszej części eksperymentu!

Dzięki temu, restauracje mogą manipulować naszymi zamówieniami. Im bardziej kolorowe będą prezentowane posiłki, tym bardziej nasz mózg będzie krzyczał „Wow, zobacz te wszystkie dania! Lepiej zjedzmy jeszcze więcej!”.

5. Zapachy kuszą najsilniej

Jeśli mówimy o podejmowaniu decyzji w sprawie zakupów (nie tylko spożywczych), ogromną rolę odgrywa nasz zmysł węchu. Któż może się oprzeć słodkiemu zapachowi tortu, dobrze wypieczonego steku lub świeżo palonej kawy? Restauracje i sklepy znają moc zapachów i skutecznie wykorzystują ją na swoich klientach.

Sieć cukierni Cinnabon kupuje piekarniki z jak najsłabszą izolacją zapachów i stawia je z przodu sklepu, dzięki czemu świeżo pieczone ciastka kuszą słodkim zapachem wszystkich w restauracji i poza nią. Niektóre cukiernie przygotowują nawet specjalne mieszanki z samego cukru i cynamonu, które mają zatrzymać zapach na dłużej.

Czy to naprawdę działa? Jak twierdzą naukowcy – jak najbardziej. Według Monell Chemical Senses Center, nasz nos jest ściśle związany z obszarem naszego umysłu, który odpowiedzialne jest za zapamiętywanie emocji. Tym samym, nie przetwarzamy ich i nie analizujemy, po prostu docierają do odpowiednich miejsc naszego umysłu zanim się spostrzeżemy. Przy okazji, ta sama część naszego mózgu w głównej mierze wpływa na to co kupujemy i spożywamy, co wyjaśnia dlaczego we wszystkich sklepach i restauracjach nastrój budowany jest właśnie poprzez zapach.