Serwis korzysta z plików cookie. Poznaj szczegóły Polityki prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
5 Malowniczych tras dla rowerzystów w Beskidach

5 Malowniczych tras dla rowerzystów w Beskidach

Beskidy są najmłodszymi polskimi górami, których powstanie datuje się na okres około 20 milionów lat wstecz. Są o wiele mniej popularne niż Tatry czy Bieszczady, czy więc mają mniej do zaoferowania niż te słynne obszary? Zdecydowanie nie! Beskidy są idealną destynacją zarówno dla rodzin jak i pasjonatów górskiego trekkingu. Przede wszystkim jednak, to pasmo górskie sprawdzi się jako cel rowerowych wypraw – trasy dla rowerzystów w Beskidach prowadzą przez kopulaste, porośnięte zielenią szczyty i gwarantują moc wrażeń sportowych i estetycznych. Jaką trasę wybrać? Którą trasą dasz radę przejechać z dziećmi, a która zapewni ekstremalne doznania i naprawdę cię zmęczy? Poniżej znajdziesz kilka propozycji na nadchodzące, letnie weekendy. Zaczniemy od najłatwiejszych tras, które z łatwością możesz przebyć z rodziną, a skończymy na propozycji dla najbardziej wymagających.

TRASA nr 1 – łatwo i przyjemnie.


Górki Wielkie – Grodziec – Świętoszówka – Biery – Jaworze Nałężne – Górki Wielkie

Trasa numer 1 to trasa łagodna i bardzo zróżnicowana pod kątem atrakcji, jakie spotkamy na naszej drodze. Jej długość to około 20 km – może wydawać się to dość sporo, zwłaszcza dla młodszych użytkowników jednośladów, ale ze względu na łagodne wzniesienia, jest ona naprawdę przystępna. Naszą podróż zaczynamy od miejscowości Górki Wielkie, która była niegdyś ośrodkiem życia szlacheckiego rodu Pięćlatów, a wieki później osiedlili się w niej Kossakowie. Wyruszamy w kierunku miejscowości Grodziec, gdzie napotkamy nie tylko malownicze, górskie zbocza gęsto porośnięte drzewami i krzewami, ale także kilka zabytkowych kaplic i kościołów, gotycko-renesansowy zamek Grodzieckich i piękny park w stylu angielskim. Następnie kierujemy się w stronę miejscowości Świętoszówka, a potem do miejscowości Biery. Trasa ta jest o tyle atrakcyjna, że przez cały czas poruszamy się wokół malowniczego rezerwatu Dolina Łańskiego Potoku. Kolejnym punktem na naszej trasie jest Jaworze Nałężne, z którego wyjeżdżamy ulicą Cisową. Ulice Szpotawicka i Bielska dzielą nas od finału. Na przejechanie tej trasy potrzebujesz około 1-1,5 godziny. Pokonasz 16,5 km.

TRASA nr 2 – przyjemnie, ale już nie tak łatwo.


Wisła – Czarne – Kubalonka - Wisła

Kolejna propozycja to trasa równie krótka, ale nieco bardziej wymagająca, ze względu na przewyższenia sięgające 450 m. Tym razem zaczynamy od jednej z najpopularniejszych miejscowości w Beskidzie – Wisły, miasta Adama Małysza i kolebki polskich skoków narciarskich. Nasza trasa przeplata się z nurtem najdłuższej polskiej rzeki – Wisły. Jej zakola i wartki nurt będą towarzyszyć nam przez dużą część trasy. Zmierzamy w kierunku Jeziora Czerniańskiego i miejscowości Czarne. Za nami połowa trasy i warto przystanąć by złapać oddech, bo za chwilę przyjdzie nam się zmierzyć z wyjątkowo niewdzięcznym odcinkiem trasy, który prowadzi do miejscowości Kubalonka i malowniczej przełęczy Kubalonka. Stamtąd wracam do Wisły. Trasa ta ma długość 20 km i pokonasz ją w około 2 godziny, jednak ze względu na duże spadki i wzniesienia, może być dość wymagająca.

TRASA nr 3 – Zaczyna się robić naprawdę ciężko


Ustroń – Wielka Czantoria – Kubalonka – Wisła - Ustroń

Kolejną wycieczkę zaczynamy w Ustroniu. Zmierzamy w kierunku Wielkiej Czantorii, która jest granicznym szczytem między dwoma państwami: Polską oraz Czechami. Czantoria jest też najwyższym punktem czeskiej części Beskidu Śląskiego. Po drodze możemy napawać oczy miejscem, w którym zlewają się Odra i Wisła. Jedziemy dalej w kierunku miejscowości Kubalonki, położonej na terenach malowniczej Przełęczy Kubalonka. W drodze powrotnej przejeżdżamy przez Wisłę, w której warto zrobić przystanek by zobaczyć kilka zabytków, które oferuje to miasto. Przede wszystkim warto zahaczyć o Muzeum Beskidzkie i Pałacyk Habsburgów. Wrażeń estetycznych dopełnią zabytkowe zabudowania kościelne i drewniane wille, które idealnie komponują się z górskimi krajobrazami. Rynek tego miasta również wart jest zobaczenia - zwłaszcza w godzinach popołudniowych i wieczornych staje się nad wyraz przytulny. Trasa ta ma długość niemal 43 km, a jej przebycie szacuje się na 4,5-5 godzin, w zależności od tempa oraz tego, na jak długo pochłonie nas miasto Wisła.

TRASA nr 4 Długa, ale przystępna.


Brenna – Górki Wielkie – Jaworze – Bystra - Brenna

Cała trasa zorientowana jest wokół zaokrąglonego grzbietu Klimczoka. Na rowery wsiadamy w Brennej i kierujemy się w stronę Górek Wielkich, a następnie Grodźca i Bier. Spokojne, ciche uliczki, które pokonujemy prowadzą nas do Jaworza, położonego w obrębie Pogórza Cieszyńskiego. W Jaworzu możemy złapać oddech w alejkach przytulnego parku zdrojowego. Dalej zmierzamy w kierunku Bystrej, w której również możemy odetchnąć nad Potokiem Białka, a przy dogodnych warunkach pogodowych także wypatrywać Klimczoka. Sielski krajobraz Bystrej może trochę rozleniwić i sprawdzić, że chciałoby się zostać tam trochę dłużej, ale jedziemy dalej! Przed nami jeszcze 20 km jazdy do Brennej. Cała trasa liczy 59 km, a jej pokonanie zajmie około 4-5 godzin.

TRASA 5 – Dla prawdziwych twardzieli


Szczyrk – Przełęcz Salmopolska – Wisła, Stecówka – Koniaków – Kamesznica – Milówka – Cisiec – Węgierska Górska – Twardorzeczka – Lipowa – Buczkowice - Szczyrk

Na tę trasę warto zarezerwować sobie cały dzień i dobrze się przygotować. Nie będzie łatwo, ale cały wysiłek wynagrodzą nam przepiękne widoki. Droga prowadzi wokół naprawdę malowniczych miejsc takich jak: szczytu Skrzyczne, Barania Góra i Parku Krajobrazowego Beskidu Śląskiego. Rozpoczynamy w Szczyrku i kierujemy się w stronę Przełęczy Salmopolskiej, zwyczajowo nazywanej Białym Krzyżem. Stamtąd jedziemy przez miejscowość Stecówka i Koniaków, aż do Milówki, które są położone w niesłychanie pięknej okolicy. Gdy dojedziemy do Węgierskiej Górki warto przystanąć na chwilę i zobaczyć Aleję Zbójników, która bardzo obrazowo przytoczy historię Żywiecczyzny i nakreśli jej unikatowy charakter. Po odpoczynku między rzeźbami zbójów, wracamy przez Lipową do Szczyrku. Trasa ma 80 km, zaś czas potrzebny na jej pokonanie to około 8 godzin – długo, ale wszystko tłumaczy niemal 2500 metrów przewyższeń.